niedziela, 19 stycznia 2014

Dziwne zdarzenie

Hej!
Przepraszam ,że nie pisałam przez dwa dni postów ale miałam problemy techniczne z komputerem. Teraz zapraszam na mam nadzieję długo wyczekiwany rozdział:


Po tygodniu Olka wyszła ze szpitala. Ale nie mogła jeszcze tak za dużo chodzić. Kiedy tylko dostałam sms od Olki , że jest już w domu zadzwoniłam do Natalki , żeby do mnie wpadła. Po kilku minutach Natalka do mnie przyszła . Pobiegłyśmy  razem do Oli . Jej mama zaprowadziła nas do niej .Kiedy tylko do niej podeszliśmy od razu się podpisaliśmy na jej gipsie. Spędziłyśmy u Oli kilka godzin. Kiedy wróciłam do domu było już późno więc położyłam się. Rano jak zwykle musiałam iść do szkoły. Wyszłam z domu i poszłam prosto do szkoły.  Kiedy weszłam do szkoły usiadłam razem z Olką, Natalką i Asią .
-O kurde zapomniałam o dzisiejszym teście z  biologii.- Powiedziała spanikowana Ola .
-No tak ja też zapomniałam.- Odparłam.
Gdy tylko sięgnęłam do mojego plecaka zadzwonił dzwonek i nie zdążyłam nawet przeczytać choć jednego zdania. Pani od biologii od razu wpuściła nas do klasy i rozdała testy. Pomyślałam kolejna jedynka z biologii. Przeczytałam pytania i zastanawiałam się nad odpowiedzią. Do głowy przychodziło mi masę pomysłów . Wybrałam te , które wydawały mi się najbardziej prawdopodobne. Zaczęłam zaznaczać odpowiedzi .Pod koniec lekcji oddałam test. Nauczycielka popatrzała na mój sprawdzian i mnie pochwaliła. Zdziwiona usiadłam do ławki. Po kilku minutach cała klasa poszła na przerwę.  Kolejne sześć lekcji minęło szybko. Po 15 byłam już w domu.  Usiadłam na łóżku w pokoju i myślałam jakim sposobem znałam wszystkie odpowiedzi pomyślałam:  Jakim sposobem znałam odpowiedzi na te pytania. Cały czas to pytanie krążyło mi po głowie.  Mama zawołała mnie na kolacje . Usiadłam przy stole . Dalej myślałam nad tym pytaniem.
-Czemu nic nie mówisz. Jesteś jakaś zamyślona?- Powiedziała mama
Szybko się otrząsnęłam .
-A nic tylko tak sobie myślałam.- Szybko odpowiedziałam
-Mam nadzieję, że nic się nie wydarzyło w szkole.
-Nie nic się nie wydarzyło.
Szybko zjadłam kolacje i poszłam się położyć, ponieważ byłam bardzo zmęczona. Dzisiaj jest sobota, więc kiedy się obudziłam jeszcze długo leżałam
-Marta choć na śniadanie.- Zawołała mnie mama
Po śniadaniu wybrałam się do Oli. Już po chwili byłam u niej.
-Słuchaj muszę ci coś ważnego powiedzieć.- Szybko powiedziałam
-Ok. już cię słucham.- Odparła
-Ale musisz obiecać, że nikomu tego nie powiesz .
-Obiecuję.
Opowiedziałam jej o wydarzeniu na biologii. O tym, jakby czytałam odpowiedzi z testu w swojej głowie.
Na dziś to koniec .Papa.
 

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

ocena bloga gotowa !
http://nowa-ocenialnia.blogspot.com/