Przepraszam ,że nie pisałam przez dwa dni postów ale miałam problemy techniczne z komputerem. Teraz zapraszam na mam nadzieję długo wyczekiwany rozdział:
Po tygodniu Olka wyszła ze szpitala. Ale nie mogła jeszcze
tak za dużo chodzić. Kiedy tylko dostałam sms od Olki , że jest już w domu
zadzwoniłam do Natalki , żeby do mnie wpadła. Po kilku minutach Natalka do mnie
przyszła . Pobiegłyśmy razem do Oli .
Jej mama zaprowadziła nas do niej .Kiedy tylko do niej podeszliśmy od razu się
podpisaliśmy na jej gipsie. Spędziłyśmy u Oli kilka godzin. Kiedy wróciłam do
domu było już późno więc położyłam się. Rano jak zwykle musiałam iść do szkoły.
Wyszłam z domu i poszłam prosto do szkoły. Kiedy weszłam do szkoły usiadłam razem z Olką,
Natalką i Asią .
-O kurde zapomniałam o dzisiejszym teście z biologii.- Powiedziała spanikowana Ola .
-No tak ja też zapomniałam.- Odparłam.
Gdy tylko sięgnęłam do mojego plecaka zadzwonił dzwonek i
nie zdążyłam nawet przeczytać choć jednego zdania. Pani od biologii od razu
wpuściła nas do klasy i rozdała testy. Pomyślałam kolejna jedynka z biologii. Przeczytałam pytania i zastanawiałam
się nad odpowiedzią. Do głowy przychodziło mi masę pomysłów . Wybrałam te ,
które wydawały mi się najbardziej prawdopodobne. Zaczęłam zaznaczać odpowiedzi
.Pod koniec lekcji oddałam test. Nauczycielka popatrzała na mój sprawdzian i
mnie pochwaliła. Zdziwiona usiadłam do ławki. Po kilku minutach cała klasa
poszła na przerwę. Kolejne sześć lekcji
minęło szybko. Po 15 byłam już w domu.
Usiadłam na łóżku w pokoju i myślałam jakim sposobem znałam wszystkie
odpowiedzi pomyślałam: Jakim sposobem znałam odpowiedzi na te
pytania. Cały czas to pytanie krążyło mi po głowie. Mama zawołała mnie na kolacje . Usiadłam przy
stole . Dalej myślałam nad tym pytaniem.
-Czemu nic nie mówisz. Jesteś jakaś zamyślona?- Powiedziała
mama
Szybko się otrząsnęłam .
-A nic tylko tak sobie myślałam.- Szybko odpowiedziałam
-Mam nadzieję, że nic się nie wydarzyło w szkole.
-Nie nic się nie wydarzyło.
Szybko zjadłam kolacje i poszłam się położyć, ponieważ byłam
bardzo zmęczona. Dzisiaj jest sobota, więc kiedy się obudziłam jeszcze długo
leżałam
-Marta choć na śniadanie.- Zawołała mnie mama
Po śniadaniu wybrałam się do Oli. Już po chwili byłam u
niej.
-Słuchaj muszę ci coś ważnego powiedzieć.- Szybko
powiedziałam
-Ok. już cię słucham.- Odparła
-Ale musisz obiecać, że nikomu tego nie powiesz .
-Obiecuję.
Opowiedziałam jej o wydarzeniu na biologii. O tym, jakby
czytałam odpowiedzi z testu w swojej głowie.
Na dziś to koniec .Papa.
1 komentarz:
ocena bloga gotowa !
http://nowa-ocenialnia.blogspot.com/
Prześlij komentarz